Jeden z najbardziej popularnych, ponadczasowych i uniwersalnych wzorów – #poznajmylepiej kropki, grochy, polka dots!

Chociaż dzisiaj nakrapiany materiał nie wywołuje dziwnych skojarzeń, nie zawsze tak było.

Historia

W średniowieczu, ze względu na brak możliwości technologicznych, utworzenie wzoru w symetrycznie rozmieszczone kropki, było praktycznie niemożliwe. Nieregularny układ budził z kolei negatywne skojarzenia z panującymi wówczas chorobami, których jednymi z najbardziej widocznych objawów były pokrywające ciało wysypki.

W XVIII wieku, szczególnie wśród wyższych sfer, pojawiła się moda na bardzo mocny makijaż i nieskazitelnie jasną, gładką skórę. Podkreślanie białej cery, często niekoniecznie naturalnymi i zdrowymi środkami, skutkowało pojawieniem się na twarzy wielu blizn, wyprysków i przebarwień. Aby ukryć niedoskonałości, do ciała przyklejano lub malowano czarne kropki (wyglądające niekiedy jak duże pieprzyki), zwane później muszkami. Ponieważ nie chciano by było wiadomo, że dana kropka maskuje jakiś defekt, pojawiły się także w miejscach, które nie wymagały ukrycia. 

Polka dots

W XIX wieku po raz pierwszy zaczęto używać sformułowania „polka dots” w stosunku do symetrycznie ułożonych kropek o takiej samej wielkości. Prawdopodobnie, publicznie pierwszy raz tego zwrotu, użyto w lifestylowym magazynie „Godey’s Lady’s Book” w 1857 roku.

Nikt nie jest do końca pewny skąd wywodzi się taka nazwa wzoru. Prawdopodobnie od ludowego tańca „polka”, ponieważ kobiety go tańczące często miały mieć na sobie spódnice w grochy. Inna teoria głosi, że chodziło o nawiązanie do wesołej i lekkiej natury tego tańca i wzoru. Warto tu zaznaczyć, że wbrew naszym skojarzeniom „polka” nie jest tańcem typowo polskim i wywodzi się przede wszystkim z Czech. Nazwa tańca to czeska „pulka” oznaczająca połowę i drobne kroczki lub „polka” jako Polki mieszkanki Polski, które równie często jak Czeszki tańczyły w/w taniec.

Lata współczesne

W Stanach Zjednoczonych, moda na kropki zaczęła się prawdopodobnie w 1926 roku, kiedy to ówczesna Miss Ameryki, została sfotografowana w kostiumach w ten wzór. Niedługo po tym, Disney zaprezentował swoją nową postać – Myszkę Minnie, ubraną w… czerwoną sukienkę w kropki i dopasowaną opaskę-kokardę. W sklepach zaczęło się pojawiać coraz więcej ubrań i dodatków w ten wzór oraz wstążek, opasek i… kokard. Jak widać nawet rysunkowa myszka mogła mieć znaczący wpływ na modę.

Warto tutaj przypomnieć także hit Franka Sinatry „Polka Dots and Moonbeams” – stworzenie tego utworu udowadnia jak dużą popularnością cieszyły się w tamtych czasach kropki.

W latach 50, wzór w kropki powrócił i świecił swoje największe triumfy. Zaprezentował go m.in. Christian Dior, umieszczając na sukniach w swojej kultowej kolekcji New Look. Później w ślad za nim poszli inni projektanci tej epoki.

Do popularności wzoru, nomen omen kropkę nad „i” dołożyli także artyści innych dziedzin w tym muzyk Brian Hyland hitem „Itsy Bitsy Teenie Weenie Yellow Polka Dot Bikini”. W latach 60. ogromną popularność zdobyła także Yayoi Kusama, która ozdabiała swoje prace tysiącami kropek.

Moda na kropki z czasem opanowała Świat – nosiły je największe gwiazdy filmowe i panie domu. Wzór stał się kultowy i uniwersalny.

Dzisiaj

Jako propozycje na nadchodzące sezony, kropki proponują najwięksi projektanci. Print wrósł jednak w popkulturę tak mocno, że niezależnie od panujących trendów nigdy nie wychodzi z mody.

Jak nosić?

Dzisiaj kropki – jak większość rzeczy – nosimy dokładnie tak jak chcemy. Czy jest coś co do nich nie pasuje? Prawdopodobnie to co po prostu nie pasuje do nas. Oto kilka inspiracji:

Gdzie kupić?